sobota, 12 lipca 2014

Dla świadków przemocy domowej

Świadek przemocy w rodzinie to bardzo ważna osoba.
Ważna, bo często jedyną, która może pomóc przerwać przemoc!

Jeśli jesteś świadkiem przemocy między współmałżonkami albo widzisz, że ktoś krzywdzi dzieci...Może zdarza się, że słyszysz zza ściany krzyki, wołanie o pomoc, czyjś płacz?
Może widzisz, że ktoś z Twoich sąsiadów, znajomych, doznaje przemocy? Nie prosi Cię o pomoc. Stara się ukryć ślady pobicia. Można wtedy uznać, że nie chce pomocy, albo że akceptuje taką sytuację.

To nieprawda!!!

Przemoc w rodzinie tworzy zamknięty krąg!

Pamiętaj, że ofiara przemocy w rodzinie:

Boi się:
o swoje życie i zdrowie;
tego, że nawet jeśli zawiadomi o przestępstwie policję, prokuraturę to i tak nikt nie będzie chciał zeznawać, że widział, słyszał jak ona doznaje przemocy;
Nie wierzy:
że ktoś chce i może jej pomóc,
że ma prawo prosić o pomoc,
że coś się zmieni;
Wstydzi się:
bo bierze na siebie całą odpowiedzialność za to co się dzieje w jej domu
TY

możesz przerwać zamknięty krąg milczenia!
możesz pomóc!

Nie musisz robić tego, co policja, prokurator, psycholog, lekarz.

Ważne jest przede wszystkim to, żebyś :

wysłuchał osoby, która doznaje przemocy,
uwierzył w to, co mówi
zapewnił ją o tym, że ma prawo szukać pomocy
zawiadomił osoby, które zajmują się udzielaniem pomocy w sytuacjach kryzysowych, czyli:
Niebieską Linię:
22 668-70-00

Tu uzyskasz informacje o tym jak znaleźć miejsce, które pomaga ofiarom przemocy w rodzinie na danym terenie i w jaki sposób zawiadomić o tej sytuacji.

Ośrodek Pomocy Społecznej - znajduje się w każdej gminie
Policja - wystarczy wykręcić 997
Prokuratura
Mimo, iż przemoc w rodzinie jest zjawiskiem powszechnym to trudno jest uchwycić jej rozmiary. Dzieje się tak dlatego, że przemoc domowa jest ukryta. Sprzyja jej BIERNOŚĆ ŚWIADKÓW PRZEMOCY. Dzięki Tobie instytucje pomagające osobom doświadczającym przemocy domowej mogą dotrzeć do ludzi, którzy tej pomocy potrzebują.

Jeśli jesteś świadkiem przemocy domowej wobec osoby Tobie nieznanej

Niewiele osób ma na tyle odwagi i siły, by decydować się na osobistą konfrontację z rodziną, u której podejrzewają przemoc. Dlatego nie jest niczym dziwnym obawa przed reakcją, jednak pamiętajmy, że brak reakcji może doprowadzić do tragedii. Jeśli bezpośrednio uczestniczysz w akcie przemocy, koniecznie zadzwoń na policję i poproś o interwencję. W następnej kolejności można również skontaktować się z naszym Pogotowiem (22 668 70 00) lub inną organizacją wspierającą osoby doświadczające przemocy domowej np. lokalnym Ośrodkiem Pomocy Społecznej. Lista pomocowych instytucji jest dostępna pod adresem www.porozumienie.niebieskalinia.pl .

Czasami pomaganie może wzbudzać wiele emocji, warto aby takie emocje móc odreagować np. w kontakcie telefonicznym lub, kiedy zajdzie taka potrzeba, w kontakcie bezpośrednim z pomagaczem – można kierować się w tej sprawie również do placówek wspierających osoby podlegające przemocy.

Jeśli jesteś świadkiem przemocy domowej wobec osoby z Twojej rodziny

W przypadku zidentyfikowania przemocy domowej w swojej dalszej rodzinie po pierwsze należy rozmawiać na ten temat. Zanim podejmie się działania, warto potwierdzić swoje podejrzenia. Niektóre osoby wstydzą się, że są ofiarami przemocy i mogą za zaistniałą sytuację winić siebie. Nim przystąpisz do rozmowy, można się do niej przygotować, np. poczytać o metodach rozmowy z ofiarami przemocy. Osoby, którzy stosują przemoc wobec innych potrafią do tego stopnia manipulować swoimi ofiarami, by wmówić im, że są niekochane, bezużyteczne, nigdy nie uwolnią się od prześladowcy, a nawet przekonać je, że same prowokują akty agresji. Warto być przygotowanym do odpowiedniej reakcji na takie wypowiedzi i do przekonania osoby doświadczającej przemocy, że nikt nie zasługuje na to, żeby się nad nim znęcać. Jeśli osoba podlegająca przemocy nie zechce się otworzyć, a wydaje ci się, że jest ofiarą przemocy, zawiadom o tym odpowiednią instytucję. Osoba doświadczająca przemocy, oprócz wsparcia rodziny i najbliższych, potrzebuje także profesjonalnej opieki psychologa lub doświadczonego terapeuty. Tylko profesjonalni doradcy są odpowiednio przeszkoleni, by skutecznie pomóc ofiarom przemocy.

Czasami pomaganie może wzbudzać wiele emocji, warto aby takie emocje móc odreagować np. w kontakcie telefonicznym lub, kiedy zajdzie taka potrzeba, w kontakcie bezpośrednim z pomagaczem – można kierować się w tej sprawie również do placówek wspierających osoby podlegające przemocy.

Jeśli jesteś świadkiem przemocy domowej wobec dziecka

Dom rodzinny spostrzegany jest przeważnie jako środowisko miłości i opieki, bezpieczne i ciepłe miejsce domowego ogniska. Jednak dla wielu ludzi jest jednak miejscem terroru i cierpienia, zagrożenia, poniżania, rozpaczy i lęku. Coraz częściej słyszy się o przemocy dorosłych wobec dzieci. Dzieci często nie czują się bezpiecznie w domu rodzinnym. Należy uzmysłowić sobie powagę problemu, jakim jest stosowanie przemocy domowej wobec dziecka.

Do przemocy dochodzi zarówno w rodzinach patologicznych jak i w rodzinach tzw. zwykłych – które, na pierwszy rzut oka, nie mają nic wspólnego z patologią. Przemoc domowa zdarza się we wszystkich grupach społecznych niezależnie od poziomu wykształcenia i sytuacji ekonomicznej rodziny.

Rodzice żądając bezgranicznego posłuszeństwa, będąc nadopiekuńczymi często hamują rozwój samodzielności przez co naruszają prawa dzieci. Nadmierna surowość wypacza socjalizację.

Dzieci, które doświadczyły przemocy na ogół nie wiedzą gdzie szukać pomocy. Bardzo często boją się pomocy ze strony organizacji lub instytucji. Świadek sytuacji przemocy domowej wobec dziecka możne zgłosić ten fakt np. do pracownika szkoły, przedszkola, żłobka gdzie uczęszcza dziecko, na policję, do Ośrodka Pomocy Społecznej lub do Sądu Rodzinnego. Zgłoszenie do OPS lub/i Sądu Rodzinnego można wysłać w formie pisemnej jako Wniosek o wgląd w sytuację dziecka. Takiego zgłoszenia można dokonać również anonimowo.

Krzywdzone dziecko może szukać wsparcia poprzez bezpłatną infolinię Telefonu Zaufania dla dzieci i młodzieży - 116 111.

Jeśli jesteś świadkiem przemocy domowej wobec osoby starszej i/lub niepełnosprawnej

Istnieje grupa osób starszych, która doznaje najrozmaitszych krzywd od osób najbliższych (współmałżonka, dzieci, wnuków, różnego rodzaju opiekunów ). Szacuje się, że najróżniejsze formy przemocy dotykają średnio co dziesiątą osobę. Starsze osoby bywają krzywdzone fizycznie, doznają przemocy psychicznej i emocjonalnej, przemocy ekonomicznej. Do przemocy zalicza się również zaniedbanie – czyli brak opieki, niedostarczanie dostatecznej ilości jedzenia – oraz zaniechanie niezbędnych zabiegów opiekuńczych. Często zdarza się i tak, że wszystkie rodzaje przemocy występują łącznie co dla osób starszych jest szczególnie wyniszczające.

Jeśli znasz osobę starszą, która podlega przemocy domowej możne zgłosić ten fakt na policję lub do Ośrodka Pomocy Społecznej. W tych instytucjach osoba starsza znajdzie wsparcie i pomoc.


http://www.niebieskalinia.pl/pomoc/dla-swiadkow


czwartek, 10 lipca 2014

...

Przemoc fizyczna zostawia namacalne ślady. W wyniku popychania, szarpania i bicia powstają konkretne urazy, które można zobaczyć, zdiagnozować, poddać obdukcji i mieć dowód, że ktoś kogoś skrzywdził.

W przypadku przemocy psychicznej takich śladów nie ma i nie będzie. Widział ktoś kiedyś namacalne dowody w postaci podbitej duszy, czy złamanego serca? Nikt nie widział.
Co więcej trudno się zorientować kiedy zaczyna się przemoc psychiczna – czy od krytykanctwa i wyśmiewania poglądów, czy od pomniejszania wartości jako człowieka, czy od szantaży, oskarżeń, chorobliwej zazdrości czy czegoś jeszcze innego? W którym momencie zaczyna się myśleć, że "mój związek jest chory", a w którym "mój ,marny los, jest bez szans na poprawę".

Co powoduje, że dany człowiek pogrąża się w chaosie przemocowego życia rodzinnego? To samoświadomość osoby poddawanej indoktrynacji psychicznej. Być może kiedyś zastanawiałeś się czy człowiek silny psychicznie, pewny siebie i swojej wartości świadomie pozwoliłby na wyniszczające okaleczanie swej psychiki? Nie pozwolił? A może by pozwolił, jeśli zjadliwy jad sączyłby się codziennie po kropelce. Może nie zauważyłby tego procesu. Czy dziecko od razu umie biegać przez płotki, czy zaczyna od niepewnego postawienia pierwszego kroku?

Jako postronni obserwatorzy obserwujemy ludzkie historie przeważnie na poziomie jej końcowego fragmentu. Większość z nas, na racjonalnej płaszczyźnie poznawania finału dramatycznych wydarzeń rodzinnych, nie rozumie czemu ofiara nie mogła odejść. Dziwi się, że policja, lekarze, służby pomocowe nie pomogli. I na podstawie efektu końcowego nadajemy znaczenie ludzkim tragediom. Niestety przyczyn makabrycznych wydarzeń należy doszukiwać się dużo wcześniej. Kiedyś Agatha Christie napisała w jednej ze swoich książek, że przyczyn morderstwa należy upatrywać nie w samym morderstwie, ale w okolicznościach, które miały miejsce wiele lat wcześniej. I ja się dokładnie z tym zgadzam. Życie jest ciągłym procesem, a nie wyrwanymi z kontekstu wydarzeniami. Nie jest tak, że coś co się dzisiaj dzieje, dzieje się bez powodu. Cały świat, każde istnienie ludzkie podlega pewnym przemianom na przestrzeni życia. Dzisiaj jesteśmy jacy jesteśmy, ale 5 czy 10 lat temu byliśmy kimś zupełnie innym. Mieliśmy inne marzenia, inne poglądy inne spojrzenie na świat. Tym, co się zmieniło, był nasz rozwój i proces dorastania czy dojrzewania życiowego w konkretnych warunkach społecznych. Inaczej patrzeć i podchodzić do życia będzie osoba wychowana w pełnej kochającej się rodzinie, a inaczej człowiek z deficytem w sferze uczuć rodzinnych czy to z powodu śmierci rodzica, czy z powodu rozwodu czy z każdego innego, który zaburza harmonię rodzinną.

Przemoc to również ciągły proces, gdzie jedna z osób celowo wykorzystuje swoją przewagę sił nad inną. Dzień po dniu, tydzień po tygodniu, miesiąc po miesiącu i rok po roku. Pod wpływem tego, co nam komunikuje nasz partner i nasze życie - zmieniamy się. Jeśli nasz związek jest partnerski, twórczy i kreatywny rozwijamy się i stajemy szczęśliwsi. Jeśli w związku nie panuje równość, tylko dominacja, a nasze sprawy są odkładane na wieczne nigdy, czy gdy rezygnujemy ze swoich zainteresowań jako mniej ważnych niż naszego partnera, zaczynamy odczuwać smutek i frustracje. A taki stan emocjonalnego braku harmonii to idealny grunt do zasiania w nas zwątpienia w siebie, w swoje zdolności, swoje dobre strony czy mówiąc już ogólnie w siebie, jako wartościowego człowieka. Proces degradacji własnej może trwać kilka tygodni lub całymi latami. Wszystko zależy od natężenia trwającej przemocy i osobistej siły wewnętrznej jednostki. Osoby wrażliwe i delikatne mogą poddać się szybciej niż osoby silne i zrównoważone wewnętrznie. Ale zarówno silna jak i słaba wewnętrznie osoba, może stać się ofiarą przemocy psychicznej.

Czymś, co dodatkowo pogłębia proces wchodzenia w taką krzywdzącą relację jest niemożność zrozumienia, że osoba którą się kocha, celowo krzywdzi. Przecież miłość "łaskawa jest", jak więc zrozumieć osobę, która mówi że kocha, a wyniszcza. Jak zrozumieć i wyzwolić się od kogoś, kto mówi "gdybym cię tak nie kochał, to to wszystko by się nie działo – robię to dla nas" czy nawet "zaharowuje się dla ciebie, a ty mi się tak odwdzięczasz".

Zjawisko to dobrze charakteryzuje proces "prania mózgu", który obserwowano wśród jeńców wojennych. Jako pierwsza zwróciła uwagę na podobieństwa tego zjawiska do przemocy w związku Diana Russel w książce "Rape in marriage".

Osoba poddawana praniu mózgu doświadcza kilku głównych zjawisk terroru psychicznego do którego należą między innymi:
- izolacja czyli wywieranie wpływu na osobę, by zaprzestała kontaktów z ważnymi dla niej osobami, czyli znajomymi, przyjaciółmi rodziną. To izolacja od wszystkich tych osób, które mogą zapewnić ofierze jakiekolwiek wsparcie psychiczne, zmienić poglądy na sytuację, pokazać odpowiednią literaturę czy ośrodki pomocy społecznej; takiej osobie bardzo łatwo jest wpajać takie zasady i poglądy, jakie sprawca uważa za słuszne.
- monopolizacja uwagi – to zjawisko ma miejsce w sytuacji, gdy proces izolacji się powiódł. Jeśli izolacja się udaje, to sprawca zaczyna mieć rzeczywistą władzę nad ofiarą, która staje się swoistym więźniem, któremu po odcięciu więzów społecznych można wmówić niemal wszystko.
- wyczerpywanie ofiary – to proces, podczas którego osoba doświadczająca prania mózgu, zostaje obciążona wszelkimi możliwymi obowiązkami, po to, aby nie miała czasu na myślenie o swoim życiu. Im więcej zajęć do wykonania, tym mniejsze szanse, że ofiara będzie mieć siłę na jakiekolwiek ruchy obronne. Sfera obowiązków może dotyczyć niemal wszystkiego – posiłków, zakupów, sprzątania, ubierania się, wychowania dzieci, itd. Początkowo ilość i zakres obowiązków budzą sprzeciw ofiary, z czasem jednak dla zapewnienia sobie spokoju, godzi się z ilością spraw i pozostałymi wymaganiami. Cała jej uwaga życiowa zostaje podporządkowana spełnianiu żądań sprawcy.
- groźby – to swoista forma "władzy wykonawczej". Opiera się na przeświadczeniu,że cierpienie nie jest słusznym stanem, zatem straszenie doznawaniem krzywd, budzi lek i niepokój i często sprawia, że sama groźba jest już na tyle straszna, że ofiara, by uniknąć działania zawartego w groźbie, zgodzi się na żądania sprawcy. Groźby zmuszają ofiarę do całkowitego posłuszeństwa.
- sporadyczne okazywania pobłażliwości – ma miejsce wtedy, gdy sprawca czuje lub widzi, że ofiara znalazła w sobie dość siły, by odejść z toksycznego, przemocowego związku, zaczyna okazywać czułość, miłość, zrozumienie, okazywać wsparcie. Ponieważ jest wyczerpana psychicznie, zamiast trzeźwo myśleć i nie dać się zwodzić, kolejny raz ulega iluzji manipulatora i pozostaje z nim w wyniszczającej ją relacji.

W przypadku przemocy emocjonalnej efekty działań sprawcy są mniej widoczne na zewnątrz i łatwiej je ukryć przez innymi. Przemoc psychiczna może być jedynym rodzajem przemocy, którą stosuje sprawca wobec ofiary. Może też współwystępować z innymi rodzajami przemocy. Ze względu na charakter tego rodzaju dominacji, stosują ją zarówno kobiety jak i mężczyźni względem siebie.

W najprostszym ujęciu przemoc psychiczna, to władza jednej osoby lub grupy ludzi nad emocjami i myśleniem osób trzecich. Nie pozwólmy sobie i innym na to.

Aneta Styńska z wykształcenia psycholog społeczny. Dodatkowo ukończyła Studium Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie Instytutu Psychologii Zdrowia. Właścicielka Internetowej Poradni Psychologicznej - Psychorada.pl www.psychorada.pl





środa, 2 lipca 2014

dlaczego ofiary przemocy tkwią przy oprawcy?

Jak to możliwe, że ktoś inteligentny i często dobrze wykształcony dają się krzywdzić? Zastanawiasz się: "Może ona po prostu tak lubi?", "Godzi się na to, bo on jest bogaty?". Towarzyszące przemocy mechanizmy psychologiczne sprawiają, że łatwo wpaść w jej tryby i trudno się potem z tego wydostać. Jak to działa w praktyce? Co zrobić, gdy sami doświadczamy krzywd lub jesteśmy ich świadkiem?
Większości z nas ofiara przemocy kojarzy się z zaniedbaną kobietą z nizin społecznych, patologią. Trudno nam uwierzyć, że może być nią również nasza zadbana, elegancka, wykształcona koleżanka z pracy. Nie znaczy to, że ma ona "wrodzone uwarunkowania", a znalazła się w sytuacji, która z czasem zapętla się tak, że wyrwanie się z niej staje się niezwykle trudne. Co za tym stoi?

Ofiarę przemocy gubi jej "siła"

Charakterystyczną cechą kobiet pozostających w przemocowych związkach często paradoksalnie jest ich źle pojęta "siła". Trzeba być naprawdę nadmiarowo "silnym", aby prze lata znosić złe traktowanie i krzywdy. Przy tym dodatkowo dobrze funkcjonować poza domem. Starać się, żeby inni się nie dowiedzieli, co się dzieje w rodzinie, ponieważ często wstyd nie pozwala się przyznać. Taka wytrzymałość i przekonanie, że "muszę być silna" staje się więc największą słabością ofiary, uniemożliwiającą zadbanie o siebie.

Co myśli i czuje ofiara przemocy, a co jej sprawca?

Żeby lepiej zrozumieć proces, który sprawia, że ktoś zaczyna żyć w przemocowym związku, warto prześledzić uczucia i myśli, które pojawiają się u osoby, która po raz pierwszy doznała przemocy od bliskiej osoby. Pierwsze, co nam przyjdzie na myśl, to pewnie złość i myśli o odwecie. Niestety okazuje się, że zazwyczaj są to: zaskoczenie, niedowierzanie, upokorzenie, lęk. Taka osoba myśli: "Co się stało? Za co? Co ja takiego zrobiłam?". Charakterystyczne dla takich uczuć i myśli jest wycofanie się, ucieczka, płacz. Rzadko kiedy agresja lub jasne powiedzenie "stop".

W przypadku sprawcy przemocy jest wręcz przeciwnie. Zanim dojdzie do ataku czuje on złość, wściekłość. W jego myślach pojawiają się zdania: "Jak ona śmie? Co ona sobie wyobraża? Ja jej pokażę!". Wszystko to nakręca sprawcę i pobudza do działania. Poczucie winy czy wstyd pojawiają się znacznie później i to te uczucia sprawcy decydują głównie o powstaniu cyklu przemocy - mechanizmu występującym w przemocowych związkach. Jak on wygląda i na czym polega?

Cykle przemocy w związkach, czyli dwoje na kołowrotku

Zaczyna się od aktu przemocy: fizycznej czy psychicznej, po którym następuje faza miodowego miesiąca. W trakcie tej fazy sprawca przeprasza, jest ciepły, opiekuńczy, często daje prezenty, sprawia przyjemność partnerce, często tłumaczy się, że to nie on, że jest w nim coś takiego nad czym nie panuje, a ona go na dodatek sprowokowała Oczywiście obiecuje, że się zmieni. I rzeczywiście, na początku ta zmiana jest widoczna.

Gdy akt przemocy miał miejsce po raz pierwszy, jest to coś, co często sprawia, że kompletnie zaskoczona, niedowierzająca wydarzeniom osoba decyduje się pozostać w związku. Tłumaczy sobie, że to był tylko raz, a on miał prawo się przecież zdenerwować. I przecież się zmienił, a teraz nawet jest lepiej niż było wcześniej.

Niestety, po jakimś czasie faza miodowego miesiąca mija. Osoba, która użyła przemocy, ponownie staje się bardziej drażliwa, łatwiej się irytuje, wydaje się stale "podminowana". Związek wchodzi w fazę narastania napięcia. Sprawca przemocy coraz częściej się "czepia". Nawet drobiazgi go złoszczą, atmosfera w związku staje się napięta. W końcu dochodzi do wybuchu, czyli kolejnej fazy przemocy. Cykl się zamyka. A potem powtarza.

Najtrudniejsze w fazie narastania napięcia jest to, że osoba doświadczająca przemocy nie może zrobić nic, aby uniknąć wybuchu. Cokolwiek zrobi, sprawca przemocy i tak znajdzie powód do ataku. Oczywiście nic poza opuszczeniem związku, ale aby to zrobić, musiałaby mieć ona świadomość mechanizmu cyklu przemocy, tego co się naprawdę dzieje. A tak zazwyczaj nie jest. Zwłaszcza, gdy to są dopiero początki przemocy. Koszmar cyklu przemocy polega na tym, że z czasem faza miodowego miesiąca i narastania napięcia stają się coraz krótsze, akty przemocy coraz gorsze. Z czasem może w ogóle dojść do zaniku fazy miodowego miesiąca, a odpowiedzialność za ataki sprawca coraz bardziej przerzuca na zachowanie swojej ofiary.

Do przemocy dochodzi dopiero, gdy ofiara uzależni się od sprawcy

Charakterystyczne dla przemocy w rodzinie jest też to, że zazwyczaj nie zaczyna się ona od razu. Do pierwszego aktu dochodzi zazwyczaj w sytuacji, gdy ofiara przemocy jest w jakiś sposób uzależniona od sprawcy, np.: po ślubie, gdy straci pracę, gdy w rodzinie są małe dzieci, w trakcie ciąży, gdy ofiara boryka się z innymi problemami, które utrudniają decyzję o odejściu.

Opuszczenie takiego związku jest tym trudniejsze, że zazwyczaj dla osób trzecich sprawca jest czarującą, dbającą o partnerkę osobą. Rzadko kiedy do aktów przemocy dochodzi przy świadkach. Chyba, że otoczenie akceptuje takie postępowanie. Z tego wynika, że osoba doświadczająca przemocy bardzo często znajduje się w sytuacji, gdy otoczenie albo jej nie wierzy, albo popiera działania sprawcy. Z tym wiążą się kolejne dwa zjawiska występujące w przemocy domowej: wtórna wiktymizacja i wyuczona bezradność. Na czym polegają?

Sama chciałaś + nie wyjdziesz z tego - wtórna wiktymizacja i wyuczona bezradność

Z wtórną wiktymizacją mamy do czynienia, gdy ofiara słyszy z ust innych: "sama na to pozwalasz", "ty to chyba lubisz", "sama tego chciałaś", "gdybyś zachowywała się inaczej, to by tego nie zrobił". Już zraniona, zagubiona osoba jest raniona po raz drugi przez przypisywanie jej winy za postępowanie sprawcy.

O wyuczonej bezradności mówimy, gdy ktoś przestaje podejmować działania mogące zmienić jego trudną sytuację. Dzieje się tak, gdy przez jakiś czas nie udaje mu się nic zmienić mimo usilnych starań. Po kolejnych bezowocnych próbach po prostu przestaje podejmować walkę, czuje bezsilność, nie wierzy, że jest w stanie cokolwiek zmienić.

Czarujący mąż niezdarnej kobiety. Komu uwierzysz: sprawcy czy ofierze?

Niestety nie jest wyjątkiem, że po pobiciu kobieta trafia do szpitala, a zmartwiony, troskliwy mąż w czarujący sposób opowiada lekarzom i pielęgniarkom, jak to jego ukochana, ale nieco niezdarna żona potknęła się na schodach. Nawet gdy później próbuje ona z kimś rozmawiać, zdarza się, że nikt jej nie wierzy. Zdarza się też, że gdy kobieta wzywa policję do "awantury domowej", policjanci wymuszają na mężu obietnicę, że więcej tego nie będzie robił, kobiecie radzą, że jeśli chce, to jutro może przyjść na komendę założyć niebieską kartę, po czym wychodzą Oczywiście takie historie nie są regułą, bardzo często zarówno lekarze jak i policjanci reagują jak należy, ale niestety wciąż nie zawsze. Tymczasem koszty braku prawidłowej reakcji są dla osoby doświadczającej przemocy ogromne.

Jednak niewłaściwa reakcja świadków przemocy nie zawsze wynika z ich złej woli i świadomego unikania problemu. Właściwie każdemu z nas zdarzyło się kiedyś być świadkiem sytuacji, która mogła być uznana za przemoc. Czy od razu pobiegliśmy na pomoc potencjalnej ofierze lub chwyciliśmy za telefon i zadzwoniliśmy po policję? Z pewnością nie zawsze. Dlaczego zatem? Być może byliśmy zaskoczeni, może nie mieliśmy pewności, co właściwie widzimy: czy komuś naprawdę dzieje się krzywda, czy tylko nam się wydaje. Inni tez nie reagują, to może to nic złego. Takie uczucia jak niepewność, zaskoczenie, zakłopotanie raczej nie prowokują do działania.

Biorąc pod uwagę również to, jakie uczucia towarzyszą sprawcy i ofierze przemocy, można wysnuć nieprawdziwy wniosek, że to sprawca jest jedyną osobą w otoczeniu, która ma moc, by działać. I dlatego też stosunkowo łatwo wpaść w tryby przemocy i bardzo trudno się potem z tego wydostać.

Co możesz zrobić, jeśli doświadczasz przemocy? Bardzo wiele!

Czy te wszystkie omówione mechanizmy są dowodem na to, że ktoś kto raz został ofiarą przemocy na zawsze musi zostać w takim związku? Oczywiście, że nie. Warto umieć stawiać granice, reagować stanowczo na każdy, najmniejszy przejaw agresji. Nie tylko wobec nas, ale także wobec innych. Badania pokazują, że to co najbardziej zwiększa szanse osoby dotkniętej przemocą na wyjście z takiego związku, to spotkanie osoby, która uwierzy ofierze i zaoferuje pomoc.

Co może zrobić osoba będącą ofiarą przemocy w rodzinie?

- Przede wszystkim poszukać w swoim otoczeniu osoby, która zrozumie, uwierzy i będzie wspierać w działaniach. To mogą być rodzice, rodzeństwo, ktoś z dalszej rodziny, przyjaciele, kolega/koleżanka z pracy, sąsiadka. Czasem warto zaufać osobie, z którą do tej pory nie byliśmy zbyt blisko. Zazwyczaj jest tak, że mamy wokół siebie więcej życzliwych nam osób niż nam się na pozór wydaje.

- Zadzwonić pod numery telefonów, gdzie możemy uzyskać profesjonalne wsparcie oraz konkretne adresy i numery telefonów do miejsc, w których w swojej okolicy uzyskamy pomoc. Są to między innymi telefon dla ofiar przemocy Ogólnopolska Niebieska Linia 801 120 002 (płatny 1 impuls) oraz Telefon Zaufania dla Osób Dorosłych w Kryzysie Emocjonalnym 116 123 (bezpłatny).

- Zgłosić sytuację na policję lub ośrodka pomocy społecznej, przy których zazwyczaj działają interdyscyplinarne zespoły zapobieganie przemocy w rodzinie i założyć Niebieską Kartę.

- W nagłej sytuacji można wezwać policję i/lub udać się do najbliższego ośrodka interwencji kryzysowej.

- Jeśli ktoś nie jest jeszcze gotowy, aby podjąć konkretne działania, może na początek przygotować sobie listę miejsc, w których może szukać pomocy w trudnej sytuacji wraz z adresami i telefonami.

- Warto też mieć konkretny plan na wypadek kolejnego ataku sprawcy - mieć torebkę i najważniejsze dokumenty w jednym miejscu, wiedzieć jak opuścić mieszkanie i dokąd pójść. Wcześniej przygotować dzieci na taką ewentualność. Taki plan można ułożyć samemu, z pomocą bliskiej osoby lub podczas rozmowy ze specjalistą.

Co możesz zrobić, jeśli jesteś świadkiem przemocy?

Jeśli jesteś świadkiem przemocy, zawsze reaguj. Gdy słyszysz awanturę u sąsiadów, wezwij policję. Jeśli masz podejrzenia, a nie byłeś świadkiem, pamiętaj, że Niebieską Kartę może również założyć osoba, która podejrzewa, że w jakiejś rodzinie dochodzi do przemocy. Można to zrobić anonimowo, a odpowiednie organy mają obowiązek sprawdzić sytuację i podjąć działania, jeśli to konieczne.

Materiał powstał w ramach współpracy z Instytutem Psychologii Zdrowia w Warszawie

Jeśli doświadczasz sytuacji kryzysowej, nie wiesz, jak sobie poradzić z gnębiącą cię trudnością i potrzebujesz wsparcia lub doraźnej pomocy psychologicznej Instytut Psychologii Zdrowia PTP oferuje nieodpłatną pomoc psychologiczną w postaci Telefonu Zaufania dla Osób Dorosłych w Kryzysie Emocjonalnym pod numerem tel. 116-123 (działający codziennie w godzinach 14 - 22).

żródło:http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,105806,16102079,_Czy_ona_lubi__jak_sie_ja_bije____dlaczego_ofiary.html