sobota, 24 kwietnia 2010

...

W pani X coś pękło,15 lat wmawiania sobie,że jest dobrze,kiedy jest źle dało o sobie znać.Nagle okazało się,że pani X nie może normalnie egzystować.Na co dzień pogodna i w miarę zrównoważona jednego dnia niespodziewanie rozpadła się na kawałki
Okazało się też,że jej stan ma zły wpływ na wykonywaną pracę,nie potrafi się skupić a co gorsza wszystko robi nie tak ,jak powinna.Czuje napływające łzy,ale boi się ,że kiedy zacznie płakać,to nie przestanie
Przerażona wzięła tygodniowy urlop,żeby odpocząć,wyciszyć się,dostała jakieś leki od koleżanki
ale czy to pomoże i na jak długo?

2 komentarze:

  1. Pani X nie powinna zostawać z tym sama..... zawsze przychodzi ten moment, gdy boleśnie się budzimy, bolesne jednak to znaczy, że żyjemy, myślimy... czasami musi być najpierw źle, aby potem było lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pani X nie powinna brać leków od koleżanki, chyba, że jest to koleżanka lekarz i wie, co robi. To ważne, ważniejsze niż na oko sie wydaje.
    Pani X pilnie proszona o przyjęcie pomocy i wsparcia od innych kobiet, które też niemało przeszły.
    Wielkie serdeczne uściski
    Ania Nowakowska

    OdpowiedzUsuń