niedziela, 7 marca 2010

niedziela

 Pan X wrócił z kościoła,sądząc po czasie trwania mszy można się domyslić ,że był jeszcze na piwie.W tym czasie pani X zdążyła przygotować obiad,odrobić lekcje z dzieciakami i napalić w piecu.

 Kiedy usiadła,pan X wrócił z kościoła

-Znowu nic  nie robisz

-Zrobiłam obiad-odpowiedziała z uśmiechem-stało się coś?

Jako odpowiedź padły niecenzuralne słowa,których tu nie przytoczę

Pani X wzdychając lekko pomyślała-oby do wieczora....

1 komentarz:

  1. Pani "X" powinna się ratować!!! wyłącznie dla siebie...

    OdpowiedzUsuń